Przeszukaliśmy namiot cztery razy, żeby mieć pewność, że w środku nie ma już nikogo - zapewnił w rozmowie z dziennikarką RMF FM Arkadiusz Makowski z łódzkiej straży.
Ranne zostały cztery osoby - dwie kobieta i dwoje dzieci. Bezpośrednio z miejsca zdarzenia do szpitala przewieziona została 28-letnia kobieta. Później do placówki trafiły dwie dziewczynki w wieku 5 i 10 lat. Dzieci tuż po zdarzeniu pojechały do domu, dopiero w mieszkaniu zaczęły narzekać na bóle m.in. głowy. Rodzice zawieźli je więc na badania. Również czwarta poszkodowana osoba, 34-letnia kobieta, do szpitala trafiła z domu, bo źle się poczuła.
Nie wiadomo jeszcze co było przyczyną wypadku. Policja nie wyklucza, że namiot zawalił się ze względu na silne porywy wiatru - powiedział RMF FM Krzysztof Pach z łódzkiej policji.
Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację techniczną namiotu. Przesłuchano właściciela namiotu oraz osoby, które namiot rozbijały. Wszyscy byli trzeźwi.
Na miejscu pojawili się m.in. pracownicy Inspektoratu Nadzoru Technicznego i prokuratura. W poniedziałek prowadzone będą kolejne czynności śledcze. Służby będą chciały ustalić, czy namiot został odpowiednio rozstawiony i zabezpieczony przed ewentualnymi silnymi podmuchami wiatru.
Policja zapewnia, że w cyrku nie występowały dzikie zwierzęta, jedynie wąż, psy, ptaki i małpy.
RMF FM
Zdjęcia:


Zdjęcia - RMF FM

Logowanie
Rejestracja
Pomoc








Dodaj odpowiedź
Dodaj temat do wykopu
Cytuj