
ZTM Lublin - Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie
#5
Napisano 20 grudnia 2009 - 13:29
Tak wogóle to można by było dodać najistotniejsze informacje:
Strony jako takiej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.
Cytat
Zarząd Transportu Miejskiego
Miejscowość Lublin
Kod pocztowy 20-718
Ulica Al.Kraśnicka 25
Telefon 81 466 2900
FAX 81 466 2901
Strona BIP http://ztm.bip.lublin.eu/
E-mail ztm@ztm.lublin.eu
Miejscowość Lublin
Kod pocztowy 20-718
Ulica Al.Kraśnicka 25
Telefon 81 466 2900
FAX 81 466 2901
Strona BIP http://ztm.bip.lublin.eu/
E-mail ztm@ztm.lublin.eu
Strony jako takiej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.
Lublin NIE dla Palikota!
#6
Napisano 20 grudnia 2009 - 14:16
Cytat
3. Wymiana taboru.
To przecież nie jest gestia zarządu. Sory że cytuję wypowiedź z przed miesiąca ale trzeba to sprostować.
Cytat
Strony jako takiej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.
Mylisz się strona istnieje od 2-3 dni. Co prawda nie jest w 100% skończona ale jest
http://ztm.lublin.eu/
#8
Napisano 20 grudnia 2009 - 22:42
Użytkownik Citadis dnia 20 December 2009 - 13:16 napisał
To przecież nie jest gestia zarządu. Sory że cytuję wypowiedź z przed miesiąca ale trzeba to sprostować.
Mylisz się strona istnieje od 2-3 dni. Co prawda nie jest w 100% skończona ale jest
http://ztm.lublin.eu/
Mylisz się strona istnieje od 2-3 dni. Co prawda nie jest w 100% skończona ale jest
http://ztm.lublin.eu/
Jak to nie jest gestia Zarządu, jak jeden z dyspozytorów MPK (nie będę na prośbę przytaczał nazwiska) powiedział, że to ZTM jest odpowiedzialny za tabor. Autobusy z tego co wiem nie są własnością MPK, lecz Miasta, którego przedstawicielem jest właśnie ZTM. Tak na marginesie dowiedziałem się, że w następnym roku ma przyjść partia nowych autobusów.
Jeśli chodzi o stronę, to masz rację, mogłem się pomylić skoro od dwóch bądź trzech dni istnieje.
Lublin NIE dla Palikota!
#11
Napisano 22 grudnia 2009 - 02:14
Użytkownik Paweł dnia 20 December 2009 - 21:45 napisał
Jak to nie jest gestia Zarządu, jak jeden z dyspozytorów MPK (nie będę na prośbę przytaczał nazwiska) powiedział, że to ZTM jest odpowiedzialny za tabor.
Owszem, za tabor tylko że nie za zakupy taboru tylko za przypisanie ich do linii. Tabor to sobie MPK kupuje samo póki co(w umowie wieloletniej pewnie jest zapis o wymianie taboru itd. ale i tak będzie to realizować MPK). Owszem jest w tym jakaś część prawdy, ponieważ był pomysł aby to ZTM kupił pojazdy w ramach Zintegrowanego Systemu Transportu Miejskiego ale to tylko dla tego że miasto dostanie wtedy zwrot podatku VAT(nie wiem czy dalej planują tak zrobić). W tej chwili MPK posiada tylko jeden pojazd należący do miasta i jest to Unijny trolejbus Solaris Trollino 12AC #3838. Dlatego to MPK w przyszłym roku kupi 5 przegubowców(z tego co zapowiada), oraz 15 trolejbusów(ciekawe czy naprawdę tyle choć stan PR110E/T jest bardziej jak zły) i nie będą to w żaden sposób pojazdy należące do ZTM czy UM Lublin. Ten dyspozytor mógł ci tak nagadać, bo w połowie lat 90 miasto zakupiło za wyemitowane obligacje Jelcze M121M i Neoplany N4020 ale nie należą one do miasta. Co więcej niektóre z N4020 są własnością banku(stąd na niektórych rejestracje WL bodajże) ponieważ MPK zastawiło je pod kredyt na O405N2
#15
Napisano 28 grudnia 2009 - 10:51
Cytat
Już po rozstrzygnięciu przetargu ZTM wysłał do AKL wezwanie do uzupełnienia oferty. Okazało się, że lubelska firma wystartowała w przetargu, ale zaproponowała autobusy, które nie spełniały minimalnych wymogów stawianych przez ZTM (niskopodłogowe, ekologiczne autobusy pomalowane w miejskie barwy z zainstalowanymi w środku kasownikami) - to zarzuty Warbusu.
- To tak jakby ZTM wymagał koparki, a przewoźnik zaoferował łopatę jedno i drugie za pięć złotych za godzinę - twierdzi Szymonik. Jego firma natychmiast skierowała do Zarządu Transportu Miejskiego protest uzasadniając, że ZTM dając lubelskiemu przewoźnikowi szansę na poprawienie oferty łamie Prawo Zamówień Publicznych (ustawa stanowi, że nie można uzupełniać dokumentów stanowiących część oferty).
Warbus oczekiwał, że ZTM uzna protest i odrzuci ofertę Autobusowego Konsorcjum Lubelskiego (wtedy zwycięzcą przetargu stałaby się spółka z Warszawy). Ale na początku grudnia do biura spółki w Warszawie dotarł faks z ZTM. "Wniesiony protest, jako całkowicie nieuzasadniony, podlega odrzuceniu w całości" - twierdzi Lech Pudło, dyrektor Zarządu podpisany pod pismem. Argumentuje, że Zarząd w żaden sposób nie złamał ustawy.
- Muszę przyznać, że nie spotkałem się z takim nachalnym lobbowaniem na rzecz przewoźników - komentuje Szymonik.
Przed świętami próbowaliśmy się skontaktować z Lechem Pudło, by poprosić o komentarz w tej sprawie. Nie odbierał telefonu, podobnie jak wczoraj. W środę przed świętami milczał również telefon w sekretariacie Zarządu Transportu Miejskiego.
Warbus złożył kolejne odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Sprawa jest w toku.
Zarząd Transportu Miejskiego ratusz powołał do istnienia pod koniec 2008 roku. Postawiono przed nim konkretny cel: uporządkowanie chaosu na rynku transportu miejskiego. Przez cały mijający rok udało się zrealizować tylko jeden aspekt reformy komunikacyjnej: ZTM przejął część wcześniejszych zadań MPK, takich jak sprzedaż i kontrola biletów.
Czy Zarząd Transportu Miejskiego złamał procedury przetargowe, by za wszelką cenę umożliwić obsługę prywatnych linii autobusowych przewoźnikowi z Lublina? Warszawska firma Warbus twierdzi, że tak
- Nie ma mowy o uczciwej konkurencji - kręci głową z niedowierzaniem Paweł Szymonik, dyrektor generalny spółki Warbus, która wystartowała w przetargu na obsługę linii autobusowych w Lublinie. Chodzio o linie nr 6, 18, 21 i 39.
Zarząd Transportu Miejskiego uznał, że lepsza jest oferta lubelskiej firmy Autobusowe Konsorcjum Lubelskie. Warbus został sklasyfikowany na drugim miejscu. Przetarg rozstrzygnięto na początku listopada. Przedstawiciele Warbusu przyjechali jednak do Lublina, by przejrzeć dokumentację przetargową. I stwierdzili, że ZTM próbuje obejść prawo.
Przez cały rok jednak Zarząd nie był w stanie znaleźć sposobu na okiełznanie rynku prywatnych przewoźników. Choć to zarząd miał doprowadzić do tego, by przestali brać od pasażerów opłaty za przejazd "do kapelusza", wprowadzili bilety i unowocześnili tabor. Drogą do tego miały być przetargi na obsługę poszczególnych linii. ZTM je ogłosił, ale jesienią okazało się, że Zarządowi zabraknie milionów złotych, którymi miał zapłacić przewoźnikom. Pieniędzy postanowił poszukać w kieszeniach pasażerów planując podwyżki cen biletów.
Dziwne kolory
Oficjalnie żaden z czterech przetargów na obsługę linii autobusowych w Lublinie nie zakończył się z powodu finansowych problemów ZTM. Mimo to nie zabrakło faktów pokazujących, że niektórzy przewoźnicy już się przygotowują do jazdy po Lublinie. Na początku grudnia na jednym z forów komunikacyjnych w internecie pojawiło się zdjęcie autobusu należącego do startującej w lubelskich przetargach firmy Irex z Sosnowca. Autobus jadący po ulicach Bytomia miał już charakterystyczne lubelskie barwy (według oczekiwań ZTM takimi pojazdami mieli wozić pasażerów w Lublinie zwycięskie firmy). Wszystko opisała "Gazeta". Zarząd tłumaczył, że to zupełny przypadek i firma Irex przemalowała pojazd wyłącznie na swoje ryzyko. Koszt przemalowania jednego autobusu to 10-11 tysięcy złotych.
- To tak jakby ZTM wymagał koparki, a przewoźnik zaoferował łopatę jedno i drugie za pięć złotych za godzinę - twierdzi Szymonik. Jego firma natychmiast skierowała do Zarządu Transportu Miejskiego protest uzasadniając, że ZTM dając lubelskiemu przewoźnikowi szansę na poprawienie oferty łamie Prawo Zamówień Publicznych (ustawa stanowi, że nie można uzupełniać dokumentów stanowiących część oferty).
Warbus oczekiwał, że ZTM uzna protest i odrzuci ofertę Autobusowego Konsorcjum Lubelskiego (wtedy zwycięzcą przetargu stałaby się spółka z Warszawy). Ale na początku grudnia do biura spółki w Warszawie dotarł faks z ZTM. "Wniesiony protest, jako całkowicie nieuzasadniony, podlega odrzuceniu w całości" - twierdzi Lech Pudło, dyrektor Zarządu podpisany pod pismem. Argumentuje, że Zarząd w żaden sposób nie złamał ustawy.
- Muszę przyznać, że nie spotkałem się z takim nachalnym lobbowaniem na rzecz przewoźników - komentuje Szymonik.
Przed świętami próbowaliśmy się skontaktować z Lechem Pudło, by poprosić o komentarz w tej sprawie. Nie odbierał telefonu, podobnie jak wczoraj. W środę przed świętami milczał również telefon w sekretariacie Zarządu Transportu Miejskiego.
Warbus złożył kolejne odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. Sprawa jest w toku.
Zarząd Transportu Miejskiego ratusz powołał do istnienia pod koniec 2008 roku. Postawiono przed nim konkretny cel: uporządkowanie chaosu na rynku transportu miejskiego. Przez cały mijający rok udało się zrealizować tylko jeden aspekt reformy komunikacyjnej: ZTM przejął część wcześniejszych zadań MPK, takich jak sprzedaż i kontrola biletów.
Czy Zarząd Transportu Miejskiego złamał procedury przetargowe, by za wszelką cenę umożliwić obsługę prywatnych linii autobusowych przewoźnikowi z Lublina? Warszawska firma Warbus twierdzi, że tak
- Nie ma mowy o uczciwej konkurencji - kręci głową z niedowierzaniem Paweł Szymonik, dyrektor generalny spółki Warbus, która wystartowała w przetargu na obsługę linii autobusowych w Lublinie. Chodzio o linie nr 6, 18, 21 i 39.
Zarząd Transportu Miejskiego uznał, że lepsza jest oferta lubelskiej firmy Autobusowe Konsorcjum Lubelskie. Warbus został sklasyfikowany na drugim miejscu. Przetarg rozstrzygnięto na początku listopada. Przedstawiciele Warbusu przyjechali jednak do Lublina, by przejrzeć dokumentację przetargową. I stwierdzili, że ZTM próbuje obejść prawo.
Przez cały rok jednak Zarząd nie był w stanie znaleźć sposobu na okiełznanie rynku prywatnych przewoźników. Choć to zarząd miał doprowadzić do tego, by przestali brać od pasażerów opłaty za przejazd "do kapelusza", wprowadzili bilety i unowocześnili tabor. Drogą do tego miały być przetargi na obsługę poszczególnych linii. ZTM je ogłosił, ale jesienią okazało się, że Zarządowi zabraknie milionów złotych, którymi miał zapłacić przewoźnikom. Pieniędzy postanowił poszukać w kieszeniach pasażerów planując podwyżki cen biletów.
Dziwne kolory
Oficjalnie żaden z czterech przetargów na obsługę linii autobusowych w Lublinie nie zakończył się z powodu finansowych problemów ZTM. Mimo to nie zabrakło faktów pokazujących, że niektórzy przewoźnicy już się przygotowują do jazdy po Lublinie. Na początku grudnia na jednym z forów komunikacyjnych w internecie pojawiło się zdjęcie autobusu należącego do startującej w lubelskich przetargach firmy Irex z Sosnowca. Autobus jadący po ulicach Bytomia miał już charakterystyczne lubelskie barwy (według oczekiwań ZTM takimi pojazdami mieli wozić pasażerów w Lublinie zwycięskie firmy). Wszystko opisała "Gazeta". Zarząd tłumaczył, że to zupełny przypadek i firma Irex przemalowała pojazd wyłącznie na swoje ryzyko. Koszt przemalowania jednego autobusu to 10-11 tysięcy złotych.
Źródło: GW Lublin
Nie mogę się doczekać kiedy rozwiążął ten bajzel jakim jest ZTM.
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Zespół Szkół plastycznych w Lublinie
|
LUBLIN - EDUKACJA | pawelec3 |
|
|
|
Prywatny żłobek w Lublinie
|
LUBLIN - EDUKACJA | pedagog 256 |
|
|
|
Narodowy Fundusz Zdrowia - oddział w Lublinie
|
LUBLIN - PRZYDATNE ADRESY I TELEFONY | able33 |
|
|
|
MOTOR LUBLIN - STAL STALOWA WOLA
|
ARCHIWUM | Paweł |
|
|
|
Cmentarze Lublin
|
LUBLIN - DYSKUSJE | Paweł |
|

Logowanie
Rejestracja
Pomoc








Dodaj temat do wykopu
Cytuj


